„Nie wyobrażam sobie życia bez książek”- wywiad z „Efką”

Drogi Kociaku, 

chcę przedstawić Ci kolejny blogowy wywiad , tym razem z Efką- autorką kociego bloga efka i koty:

 

logoPanna Kotka: Dyzia, Sushi, Lenka, Kostek, Omlet i Jovi… to nie całkiem typowe imiona nadawane kotom. Zwłaszcza ,,Jovi” brzmi niezwykle interesująco… Skąd pomysł?

efEfka: Znalezienie imienia dla kota nie zawsze jest łatwe. Czasem imię przyjdzie samo jak w przypadku Lenki, czasem coś nas nakieruje jak u Kostka. W przypadki Joviego jakoś nie mogliśmy podjąć decyzji. Trafił do nas jako kociak razem z całkowicie białym braciszkiem w celu znalezienia nowego domu. Biały brat od razu dostał imię Kosmo od kosmicznego kota. A do łaciaka jakoś nic nam nie pasowało. W końcu nasza znajoma zaproponowała, że skoro jeden ma  kosmiczne imię to może drugi też na przykład Mars, Jowisz, Uran albo Orion. I to zaskoczyło. Tak więc oficjalne imię Jovisia to poważny Jowisz 🙂 Jovi to nasz pierwszy tymczas który zmienił się w rezydenta. Ale nie mogło być inaczej bo zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia.efka3

A jeśli chodzi o imiona Omleta i Sushi to śmiejemy się, że to już ostatnie kulinarne imiona dla kotów. Oba koty zgarnięte z podwórka okazały się złodziejaszkami kuchennymi i nie raz podkradły jedzenie. Wśród łupów były nie tylko rzeczy typowe dla kotów ale nie raz pomidorki koktajlowe a nawet liście szpinaku 🙂 
Szpinaku…? Hm, zastanawiające. Posty pojawiają się na blogu stosunkowo często. Czyli wena- jest. Opowiedz o swoim procesie twórczym. Najpierw zdjęcia, potem tekst? Jak to u Ciebie jest?
Teraz już posty pojawiają się niestety rzadziej niż kiedyś. Ale w tym roku mija dziesięć lat od założenia bloga. Wiec prowadzę go już spory kawałek czasu ze zmiennym natchnieniem. Nigdy nie miałam tendencji do pisania długich tekstów więc od samego początku opierałam się na obrazach. To one najczęściej inspirują nowe wpisy. Tym bardziej, że są to nie tylko zdjęcia kotów ale i moje rysunki, rękodzieło i zdjęcia ogólne. Przyznam szczerze, że nie raz korci mnie żeby pisać o rożnych sprawach bieżących jednak najczęściej te wpisy pozostają w mojej głowie. Chyba jednak nie chcę aż tak pokazywać siebie w internecie i wycofuję się pozostawiając miejsce moim kotom i twórczości. Dzięki temu, mam nadzieję, blog utrzymuje swój klimat. Dla mnie jest taką cudowną podróżą w czasie, przypomnieniem głównie dobrych rzeczy, radości, wyjazdów. Archiwum moich prac i co najważniejsze historią naszych kotów. I miejscem gdzie mogę spotykać wspaniałych czytelników i przyjaciół 🙂
Rzeczywiście: wszędzie widać także kocie , wspaniałe zresztą, obrazy. Czy po za pisaniem  i, że tak powiem: ,,tworzeniem” masz inne pasje?
W sumie koty i tworzenie to moje największe pasje. Oczywiście lubię robić jeszcze inne rzeczy ale już niekoniecznie opisałabym je jako pasje bo poświęcam im mniej czasu i zaangażowania. Na pewno nie wyobrażam sobie życia bez książek. Uwielbiam czytać i to jedyna rzecz która sprawia że czasem tęsknię za komunikacją miejską. Od czasu jak jeżdżę samochodem mam mniej czasu na czytanie. Poza tym prowadzę zwyczajne, nudne życie 🙂ef kopia
A skąd wziął się pomysł na blog? Czy dzisiejsza „efka i koty”, jako strona, różni się od tej początkowej? Czy zaszły jakieś znaczące zmiany na blogu od kiedy zaczęłaś go prowadzić?
Prawie od początku jak zamieszkały z nami Dyzia i Rózia pisałam o nich na forum miau [internetowe forum poświęcone kotom– przypis redaktora]. W końcu uznałam, że blog będzie wygodniejszy. Szybko podjęłam decyzję co do nazwy i zrobiłam pierwszy wpis. Na pewno nie spodziewałam się, że będzie to trwało tyle lat. Ale blog naturalnie się rozwijał razem z naszym życiem. Pojawiły się kolejne koty, które skradły nasze serca. Mieliśmy przygodę z byciem domem tymczasowym kiedy to przez nasz dom przewinęło się trochę kociąt i dorosłych kotów. Wiele razy zastanawiałam się nad rozdzieleniem tematów i założeniem osobnego bloga na moje prace. Przez chwilę nawet próbowałam a także prowadziłam blog o tymczasach. Jednak pomysł się nie sprawdził, wolę tak jak jest. Jeden blog o tym co dla mnie ważne 🙂
Dziękuję za rozmowę 
Ja też dziękuję za to mile doświadczenie ☺ pozdrawiam
efkaefka
Reklamy

2 thoughts on “„Nie wyobrażam sobie życia bez książek”- wywiad z „Efką”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s