Przepłynąć turecką Wisłę….

Dzisiaj będzie o geografii w literaturze.

Zawsze pisząc jakieś opowiadanie, czy książkę, największą trudność sprawia mi miejsce akcji. No bo: jasne, mogę napisać, że główna bohaterka mieszka dajmy na to w Elblągu. Ale ja nigdy tam nie byłam. Nie wiem, jakie są tam sklepy, a jakie ulice, i- może trudno w to uwierzyć- , ale nie chce mi się teraz- w sobotni ranek- gdy jestem jeszcze w piżamie, pochylona nad kubkiem kawy, lecieć na łeb na szyję do Elbląga, bo akurat piszę książkę, której- jak znam życie- i tak nie do kończę. No, dobra- zawsze mogę napisać też o miejscu w którym mieszkam- nie będzie to trudne. Ale: załóżmy, że staję się znaną pisarką i wszyscy mnie uwielbiają i wszyscy czytają WSZYSTKO co napisałam: KAŻDĄ moją książkę. Czy czytelnicy- nawet ci mniej uważni- nie zorientują się wreszcie, że każdy bohater mojej literatury mieszka w tym samym mieście i na tej samej ulicy?

No, tak, jeśli miałabym już zostać tą znaną psiarką, to pojechałbym na gwałtu rety, do tego Elbląga, no, ale co, jeśli piszę o tureckiej rodzinie, a jestem ubogą farmerką, która nie ma pieniędzy na takie wycieczki, a tę książkę piszę tak naprawdę po to, by zarobić parę groszy?

No, wiem: strasznie wymyślam, ale przecież tak może być. Po za tym, rolnik może w pewnej chwili zapomnieć, że pisze o Turcji i opisze Wisłę 😉

A czemu by nie puścić wodzy fantazji? Czemu by nie wymyślić własnej ulicy? Hm? Nie musimy się trzymać sztywnych reguł!

Ok, gdy to sobie już wyjaśniliśmy, to czas na wymyślanie! (Znalezione obrazy dla zapytania łapka w górę):))

Jak stworzyć własną nazwę: tu już chyba nie muszę Ci dopomagać. W internecie jest wiele generatorów, ale może po prostu: użyj mózgu? Dobra, trochę to brutalnie zabrzmiało…

Moje propozycje są takie:

  • ul. Szklanej gęsi
  • ul.Pieczonej gęsi
  • ul. Szarej przepiórki
  • ul. Płaczącego koguta
  • ul. Gołej Kaczki(ew. oskubana ;))
  • ul.Marudnego gołębia               Dopiero teraz do mnie dotarło, że tu są same ptaki. To może jeszcze…
  • Mlecznej śmietanki
  • Opiekanego wafla
  • Niańczącej Sarny
  • Gorącej czekolady

Mam nadzieję, że to Wam wystarczy, ale nie korzystaj z powyższych przykładów zbyt łapczywie. Może się zdarzyć, że oboje zostaniemy znanymi pisarzami z takimi samymi ulicami w książce. Zwłaszcza jeśli jesteś rolnikiem, piszącym o tureckiej rodzinie, chcącym trochę zarobić……….

Ze wszystkimi rolnikami i kociakami, którym nie chce się jechać do Elbląga, żegna się:

Panna kotka

ps. Ikona wpisu została przeze mnie stworzona z tych oto obrazków()żeby nie było o prawa autorskie!) Arab i rzeka

Reklamy

8 uwag do wpisu “Przepłynąć turecką Wisłę….

  1. Ja pisząc swoje nie wydane jeszcze książki mimo, że często wybieram znane, duże miejsca, to są tylko takie z nazwy i np. znanych miejsc, reszte dopisuję sobie tak, jak widzę w wyobraźni 😉 Kreatywne i wyjątkowe miejsca powstają, gdy sami je tworzymy, niż chwytamy się gotowych wzorów 🙂
    pozdrawiam

    Polubienie

  2. Zawsze można poszperać w Google Maps i poznajdywać ulice w Elblągu 😉 Ale może ciekawiej i bezpieczniej wymyślić nieistniejące miejsca. Chociaż gdybyś przypadkiem napisała o miejscu istniejącym, nie wiedząc o tym, to po zostaniu sławną pisarką ktoś by się doszukiwał, czym się inspirowałaś 😀

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s